Co naprawdę oznacza oddać swoje życie Jezusowi? To coś znacznie więcej niż jedna decyzja, emocjonalne przeżycie czy uczestnictwo w życiu Kościoła. To zgoda, by nasze życie zostało „posiane” — by zrezygnować z własnych scenariuszy i pozwolić Bogu zdecydować, co z tego ziarna wyrośnie.
Jezus powiedział, że ziarno, które wpada w ziemię i obumiera, przynosi obfity owoc. I właśnie o takim życiu jest to nauczanie. O okresach samotności, ciemności i niezrozumienia. O posłuszeństwie, które kosztuje. O umieraniu dla własnych ambicji, wygody, opinii innych ludzi i wyobrażeń o tym, jak powinno wyglądać nasze powołanie.
Przyglądam się również Janowi Chrzcicielowi — człowiekowi pustyni, którego Jezus nazwał największym spośród narodzonych z kobiet. Na jego przykładzie pokazuję 7 elementów posianego życia: pustkowie, zanurzenie w Słowie, radykalne posłuszeństwo, pokorę, wskazywanie na Jezusa, niezależność od ludzkich systemów oraz czystość i skupienie na powołaniu.
Bo prawdziwy owoc nie powstaje na scenie. Najpierw rosną korzenie — w miejscu, którego nikt nie widzi. Dopiero później pojawia się życie, którym mogą nakarmić się inni.
To nauczanie jest zaproszeniem, żeby nie żyć szerzej, głośniej i bardziej efektownie, ale głębiej.



