Jak budować szczęśliwy związek? - Agata Strzyżewska
Kilka dobrych rad

Jak budować szczęśliwy związek?

Gdybym miała wierzyć w to, co oglądam w telewizji, o czym czytam w prasie czy popularnych książkach, sądziłabym, że szczęśliwe małżeństwo to mrzonka. Nawet patrząc wokół siebie, mogłabym nabrać wątpliwości, czy w ogóle da się zbudować trwały, stabilny i szczęśliwy związek. Kiedy wciąż słyszę o rozstaniach, rozwodach i zawodach miłosnych, trudno nastawiać się pozytywnie.

A jednak, od wielu lat żyję w małżeństwie. I jest to związek z całą pewnością szczęśliwy. Mało tego – z roku na rok czerpię z niego coraz więcej satysfakcji i radości. Podobnie zresztą, jak mój mąż.

Jak to możliwe, jak tego dokonaliśmy?

Szczęśliwe małżeństwo to nie mit. Takie związki istnieją naprawdę i Twój może też taki być.

Chcę opowiedzieć Ci o tym, czego ja nauczyłam się, budując moje małżeństwo na zaufaniu Bogu. Wiem, że nie chcesz słuchać okrągłych, górnolotnych zdań. Interesują Cię konkrety. Dlatego opowiem Ci o tym, jak wyglądało to w moim przypadku.

To ja, Agata.

Mówca, autor, streetworker.
Mówię i piszę o samej esencji, o życiu pełnym pasji i głębokiej relacji z Bogiem.

Z tego filmu dowiesz się:

 

  • czego oczekiwać od małżeństwa, związku z drugą osobą
  • jakie błędy najczęściej stają się przyczyną niepowodzenia związku
  • jaka jest rola współmałżonka, a jaka Boga w Twoim życiu
  • jakie są cechy udanego związku

Czy dostrzegasz różnice między zaprezentowanym przeze mnie obrazem miłości, a tym, co serwuje nam popkultura?

Co myślisz co cechach udanego małżeństwa? Czy wydają Ci się możliwe do osiągnięcia?

Może masz jakieś rady? Coś, czym możesz się podzielić, by zbudować innych Czytelników?

Podobno aż 80% naszej życiowej satysfakcji pochodzi z udanych relacji. Dla niektórych ludzi szczęśliwe małżeństwo to jakiś relikt przeszłości; coś, co wyginęło zupełnie, jak dinozaury. Chciałabym dziś przekonać Cię, że to nieprawda i że można zbudować związek, który z biegiem lat jest coraz dojrzalszy, wspanialszy i dający coraz więcej satysfakcji.

Jak to się dzieje, że wielu ludzi (w tym chrześcijan) gubi gdzieś po drodze ten entuzjazm, który mieli na samym początku, kiedy się poznawali, kiedy mieli dwadzieścia lat, kiedy razem chichotali, chodzili w różne miejsca… Nagle gdzieś to wszystko odchodzi!

Jak to się dzieje, że, mając pod ręką Pana Boga, Biblię, zasoby całego Nieba, chrześcijanie nie różnią się praktycznie od ludzi niewierzących w tej kwestii i większość z nich ma problemy w swoich relacjach?

Szczęśliwe małżeństwa istnieją naprawdę

Jestem żywym dowodem na to, że wcale nie musi się tak dziać. Już 22 lata jestem szczęśliwą mężatką i to coraz bardziej szczęśliwą! Chociaż nasze początki nie były wcale takie łatwe: kłóciliśmy się dużo, było bardzo dużo tarcia i zadrażnień, ale z biegiem lat Pan Bóg uczył nas, na czym polega miłość i w jaki sposób zbudować szczęśliwe małżeństwo.

Gdybym zapytała Cię, co jest głównym warunkiem szczęśliwego związku, na pewno wskazałbyś miłość. Miłość, czyli coś, co spaja dwie osoby ze sobą, często rozumiana jest zupełnie na opak. Prawdziwa definicja miłości, takiej, która jest nam nakazana przez Boga (“żebyśmy się wzajemnie miłowali” – ale też kochali swoje żony, swoich mężów) zawarta jest w pierwszym liście do Koryntian, w 13 rozdziale.

Kiedy wczytamy się w poszczególne cechy miłości, dostrzeżemy, że różni się ona diametralnie od tego, co ludzie nazywają miłością, od wzorców, które widzą w świecie, w filmach czy na ulicy. Te różne wzorce i wyobrażenia miłości, które zwykle odziedziczyliśmy po swoich rodzicach, obserwując, jak oni okazywali sobie miłość, sprawiają, że potem jest nam trudno w związku.

Mój mąż miał zupełnie inną rodzinę, niż ja. Kiedy spotkaliśmy się, te nasze wyobrażenia zaczęły “trzeć.” Nasze oczekiwania okazały się zupełnie niedopasowane! Oprócz różnych wzorców, które czerpaliśmy z domu, mamy również różne temperamenty, potrzeby, zainteresowania – to wszystko musi gdzieś znaleźć wspólny mianownik.

Mamy również różne sposoby okazywania miłości, tzw. języki miłości. Niektórzy ludzie potrzebują, żeby ich dotykać, całować, przytulać – stąd czerpią uczucie bycia kochanym. Inni ludzie potrzebują słów. Potrzebują usłyszeć, że są cenieni, akceptowani, że są dla kogoś bardzo ważni. Są też ludzie, którzy potrzebują dostawać prezenty. A także tacy, dla których największą wartością jest to, że spędzamy z nimi czas.

Te różne języki miłości sprawiają, że nie zawsze jesteśmy w stanie przekazać tej drugiej osobie właściwy komunikat. Wydaje nam się, że okażemy komuś, że go kochamy, poprzez dotyk – gdy tymczasem on potrzebuje słów. Musimy nauczyć się, dopracować wspólny język miłości, aby małżeństwo, nasz związek był szczęśliwy.

Człowiek nie zastąpi Ci Boga

Największym wrogiem udanego małżeństwa jest oczekiwanie od drugiej osoby, że da mi szczęście. Oczekiwanie, że w małżeństwie znajdę szczęście i zaspokojenie jest mitem i największym błędem, jaki człowiek może popełnić.

Człowiek został tak skonstruowany, aby znaleźć zaspokojenie w samym Bogu. Bóg nas stworzył i tylko On wie, jakie są zakamarki naszej duszy, czego tak naprawdę potrzebujemy. Tylko On umie zaspokajać te potrzeby.

Jeżeli oczekujemy od drugiego człowieka, żeby rozumiał wszystkie nasze potrzeby, każdy szczegół naszej duszy i serca, to bardzo szybko odczujemy rozczarowanie. Żaden człowiek nie jest w stanie zrozumieć nas tak naprawdę i żaden nie jest w stanie nas zaspokoić.

Kiedy stawiamy człowieka w miejsce, w którym powinien stać Bóg, zaczynają się problemy.

Nieszczęśliwy człowiek nie zaspokoi drugiej osoby

Pomimo wielkich problemów, jakie mieliśmy na samym początku naszego małżeństwa, mimo tarć i kłótni, które przeżywaliśmy, podjęliśmy decyzję, że będziemy szukać Boga. Że będziemy prosić Boga, aby zaspokajał nasze potrzeby. W ten sposób – szczęśliwi i zaspokojeni, byliśmy w stanie dawać sobie nawzajem miłość.

Nikt nie lubi, by wieszać się na nim z całej siły i oczekiwać, że właśnie on i w tym momencie ma mi dać to, czego potrzebuję. Żeby móc się rozwijać i być szczęśliwym, potrzebujemy przestrzeni. Potrzebujemy wolności. Skoro sami tego oczekujemy, musimy to samo dawać innej osobie. Nie możemy oczekiwać i wiązać całej swojej przyszłości z jakąś osobą. Nie możemy oczekiwać, że jakaś osoba stanie w miejscu Boga i da nam dokładnie to, czego potrzebujemy w życiu; da nam szczęście.

Szczęśliwy związek, szczęśliwe małżeństwo jest możliwe do zbudowania, ale pod warunkiem, że najpierw będziemy szczęśliwi sami, osobiście z Bogiem. Kiedy będziemy przebywać z Nim, a On będzie zmieniał nasze życie, nasze nastawienie, podejście do wszystkiego, wtedy będziemy naprawdę zaspokojeni, wolni do tego, aby móc kochać drugą osobę, dawać jej wolność i to, czego ona potrzebuje.

Siedem cech udanego związku

Parę minut to za mało, aby opowiedzieć o wszystkich sekretach udanego małżeństwa. Z pewnością, do jego najważniejszych cech zaliczyłabym:

  1. Spędzanie wspólnego czasu. Bo jak zbudować szczęśliwy związek z kimś, z kim nie spędzamy czasu?
  2. Pokora. Oznacza ona, że muszę uznać to, iż nie zawsze mam rację; mogę się mylić, albo nie mam właściwego podejścia.
  3. Słuchanie drugiej osoby.
  4. Cierpliwość. Nie da się zbudować udanego związku przez parę dni, a nawet parę miesięcy. Do tego potrzebne są lata. Podobnie, jak z solidną konstrukcją, którą stawia się powoli, tak samo w małżeństwie – kwitnie, rozwija się, dojrzewa z czasem. Trzeba paru, nieraz kilkunastu lat, aby związek był naprawdę stabilny i szczęśliwy.
  5. Elastyczność.
  6. Wielkoduszność. Nie patrz na szczegóły! Jeśli chcesz mieć szczęśliwy związek, nie czepiaj się każdego drobnego detalu. Czegoś, co nie pasuje Ci w drugiej osobie. Patrz na to, co jest wspaniałe, to co już się udało, co wydarzyło się w przeszłości – coś, co doda Ci skrzydeł i pozwoli Ci przejść do porządku dziennego nad pewnymi rzeczami, które jeszcze Tobie nie pasują.
  7. Wdzięczność. Bądź wdzięczny za to, co już się wydarzyło i za tę osobę, która została Ci dana. Wreszcie za Twój związek, nawet, jeśli nie jest jeszcze idealny. Koncentruj się na tym, aby więcej dawać, niż oczekiwać, brać. Koncentruj się na tym, żeby spędzać czas z Bogiem. Po to, by odczuć Bożą miłość, bo to ona zaspokoi Cię w takim stopniu, że będziesz w stanie kochać drugą osobę. Nawet, jeśli ona nie jest jeszcze dojrzała i nie okazuje Tobie miłości w takim stopniu, w jakim byś chciał.

Pamiętaj, że szczęśliwe małżeństwa istnieją – nie jest to mit, ani dinozaury, które wyginęły. Możesz zmierzać w tym kierunku, budując swoje życie krok po kroku razem z Bogiem. Bo z Bogiem wszystko jest możliwe i tylko przez Ciebie może On zmienić ten świat na lepsze.

Napisz komentarz