Zbuduj sobie bazę - 5 cech idealnej samotni - Agata Strzyżewska
5 cech idealnej samotni

Znajdź sobie bazę!

Pamiętasz swoje zabawy z dzieciństwa? Pamiętasz kryjówki, domki na drzewach, tajemnicze zagajniki, w których Ty i Twoi przyjaciele zawsze byliście u siebie? Może wyda Ci się to zabawne, ale myślę, że Jezus jako dziecko też miał taką samotnię. Też miał taką bazę.

Słowo „baza” może Ci się wydawać mało chrześcijańskie. Właściwie, to nie pojawia się ono w Biblii ani razu. A jednak, jeśli przyjrzeć się życiu proroków czy samego Jezusa, można odnieść wrażenie, że każdy z nich miał jakąś swoją bazę.

Baza to nie dom, choć może ona znajdować się w domu. Kiedyś bazą był zapiecek, potem szczelina między tapczanem a ścianą. Dla młodych chłopców bazą bywał garaż taty, a dla dziewczynek – garderoba mamy.

Ale baza to może być ukochana gałąź drzewa w pobliskim lesie, pomost przy rzece, omszały kamień, na którym lubisz siadać.

BAZA to bezpieczne miejsce, gdzie zawsze jesteś sobą i u siebie.

Dziś chcę Ci opowiedzieć o tym, jaka powinna być Twoja baza, aby mogła Ci rzeczywiście służyć. Jeśli nie masz pewności, czy baza jest Ci potrzebna, tym bardziej posłuchaj!

Niech to będzie Twój mini-przewodnik do tego, jak założyć swoją własną bazę.

Z tego filmu dowiesz się:

 

  • o jaką bazę chodzi i do czego jest Ci potrzebna
  • jak znaleźć bazę dla siebie
  • co zyskasz, mając to swoje wyjątkowe miejsce
  • do czego Bóg użyje Twojej bazy

To jak, masz już swoją „bazę”? Masz takie miejsce, w którym znajdujesz spokój i bezpieczeństwo?

Jeśli nie – czym prędzej je sobie zorganizuj! To nie jest dziecinna zabawa. Od tego może zależeć, czy Twoje życie pozostanie w bezruchu, czy też będziesz mieć w nim jakiś kierunek.

A może masz już swoją samotnię, ale nie bywasz w niej dość często? Pamiętaj – to Ty musisz znaleźć dla niej czas, a nie odwrotnie. Ty potrzebujesz wrócić do bazy; baza nie przyjdzie do Ciebie.

Zatem nie zwlekaj, zbierz swoje rzeczy i swoje sprawy – i ruszaj do bazy!

Każdy z nas potrzebuje osobistej przestrzeni, miejsca, gdzie czuje się naprawdę sobą. Tam można odpocząć, nabrać sił i być prawdziwie wolnym. Jak stworzyć sobie osobistą przestrzeń? Dlaczego własna baza jest taka ważna?
Cokolwiek robisz, potrzebny Ci odpoczynek. A świat, w którym żyjemy, narzuca nam swoje formy odpoczynku: gdy komputerowe, wizyty w centrach handlowych, zakupy, chodzenie na lody, siedzenie na Facebooku… W reklamach widzimy, jak mężczyźni odpoczywają po pracy, siedząc z kolegami na piwie, albo w weekendy bywają w klubach na imprezach. Niestety, choć te rzeczy zabawiają nas, nie dają prawdziwego odpoczynku, wytchnienia, przestrzeni do wzrostu.
Potrzebujemy swojej własnej, osobistej bazy.
Jako dziecko mieszkałam na dużym osiedlu, gdzie było mnóstwo dzieciaków. Gdy wychodziliśmy na dwór, bawiliśmy się w wojnę: były dwa wrogie obozy, miały swoich dowódców, a pozostali też pełnili przeróżne funkcje. Każda strona miala swoją bazę – w niej trzymała uzbrojenie, tam odbywały się narady, tam przygotowywaliśmy sobie posiłki z błota, a przede wszystkim tam wracaliśmy po skończonej bitwie, aby omówić jej rezultat.
Nasza baza zrobiona była z tektury, sznurków, styropianu, kocy i innych rzeczy, które wpadły nam w ręce. Było to prawdziwe, fizyczne miejsce, do którego mogliśmy przyjść. Wieczorem mamy wołały nas do domów, ale wiedzieliśmy, że rano znów pobiegniemy do bazy i tam spotkamy się, aby zaplanować następne zabawy.
Każdy z nas potrzebuje w życiu takiego miejsca, w którym może być sobą, może lizać swoje rany, regnerować się i obmyślać plany na przyszłość. W bazie nikt nas nie skrytykuje, ani nikt nie wybije nam z głowy naszych marzeń.
Baza jest miejscem, w którym Bóg może się z nami komunikować.
Wprawdzie słowo „baza”nie pojawia się w Biblii, jednak są różne miejsca, które pełniły podobną rolę. Były miasta ucieczki, schronienia, góry i miejsca odludne, gdzie prorocy nabierali sił, wsłuchiwali się w Boży głos i na nowo kalibrowali swoją misję. W tych miejscach Pan Bóg ujawniał przed nimi swoją strategię działania, pokazywał im swoje plany – działy się tam naprawdę potężne rzeczy.
W Ewangeliach czytamy, że uczniowie, którzy wysyłani byli przez Jezusa by uzdrawiać, wypędzać demony itp., po powrocie z misji udawali się z Nim na miejsce osobne. Tam mogli wypocząć, opowiedzieć Mu o tym, co się wydarzyło, zadać mu pytania, które pojawiły się w trakcie wykonywanego zadania. Tam nabierali sił i uczyli się na nowo, co jest naprawdę ważne.
Jeśli chcesz mieć taką bazę – a ja zachęcam Cię do stworzenia sobie takiego miejsca – musi się ona składać z pieciu elementów:
1. SAMOTNOŚĆ
2. MIEJSCE
3. CZAS
4. TWOJE RZECZY
5. TWOJE SPRAWY

1. SAMOTNOŚĆ
W Biblii czytamy o licznych osobach, które spędzały czas w samotności. Rozumieli, że tak naprawdę zna ich tylko Bóg i żaden człowiek nie jest w stanie ich ukierunkować i wpłynąć na nich tak mocno, jak Bóg. Ty też potrzebujesz czasu, w którym jesteście tylko Ty i On. W tym czasie On będzie naświetlał Twoją duszę i pokazywał, co jest naprawdę ważne.
Bohaterowie Biblii wybierali samotność, bo wiedzieli, że potrzebują czasu i miejsca, w którym żaden inny człowiek nie będzie mógł na nich wpływać. Potrzebują czasu, w którym ich pragnienia wypłyną na powierzchnię i będą mogli zwierzyć się Bogu. Kiedy będą mogli usłyszeć Jego głos w nowy i czysty sposób.
Przebywanie w samotności to nie wyraz egoizmu. Polecam Ci nauczyć się z niego korzystać! Warto umieć przebywać bez innych ludzi – tylko Ty i Pan Bóg.

2. MIEJSCE
Baza to również miejsce w przestrzeni. Potrzebujesz tego miejsca, aby czuć się bezpiecznie i aby nikt nie zakłócił tego, co Bóg mówi do Ciebie. Czyli nikt nie może Ci w nim przeszkadzać – musi to być Twoja samotnia.
Miejscem takim może być las, Twój samochód, jakieś miejsce na łonie natury, albo choćby garderoba w domu. Ważne jest, aby móc się w tym miejscu odprężyć i być sobą. Nie moze być Ci tam zimno, ciasno ani duszno.

3. CZAS
Potrzebujesz czasu, najlepiej wyznaczonych godzin, aby móc rzeczywiście odpocząć i w pełni się zregenerować. Jeśli nie wydzielisz sobie czasu, Twój grafik dnia nigdy nie ułoży się w sposób, który zapewni Ci odpowiedni komfort do takiej „przerwy w życiu”. Musisz zaplanować czas na odpoczynek – raz w tygodniu tak porządnie, ale i w każdym dniu – godzinę lub chociaż pół. To musi być czas na samotność – na bycie z Bogiem i ze swoim sercem.

4. TWOJE RZECZY
Są takie przedmioty, które pokazują, kim jesteśmy. Są przedmioty, które wiążą się z naszymi doświadczeniami Boga w przeszłości. One pomogą Ci skupić się na Panu Bogu i na sferze duchowej.
Dla mnie jest to moja Biblia, notatki z różnych kazań i nauczań, zapiski słów wypowiedzianych do mnie, które nakierowały mnie na Bożą wolę. Moje rzeczy to również muzyka – taka, która pomaga mi uwielbiać Boga i skupić się na Nim.

5. TWOJE SPRAWY
Sprawy to przestrzeń duchowa i emocjonalna. Mogę zabrać ją ze sobą wszędzie, gdziekolwiek się wybiorę. Nie muszę nawet znajdować się w pobliżu mojej bazy. Podróżując, mam swoje sprawy ze sobą.
Moje sprawy to przede wszystkim atmosfera szacunku, miłości, wolności – których nie mogę stracić i które nie zależą od żadnego człowieka. To także moje marzenia, radości, wspomnienia i doświadczenia, które dają mi siłę. Pamiętam o nich, wspominam je i sprawiają one, że chce mi się iść dalej.
Moje sprawy to coś, czego nikt mi nie odbierze.
Mam do nich dostęp niezależnie od miejsca i okoliczności. Czerpię z nich siłę, są jak baza, którą mam zawsze przy sobie.

Moja baza to miejsce, gdzie jestem bezpieczna. Tam rodzą się moje marzenia – czasami także tam umierają. Z dala od wzroku tych, którzy mogliby je ocenić czy skrytykować.
moja baza pozwala mi wewnętrznie rosnąć bez względu na okoliczności i ludzi, którzy mnie otaczają. A kiedy wzrosnę wewnętrznie, nic nie jest w stanie powstrzymać mnie przed wypełnieniem mojego powołania, przed pokazaniem się światu i byciem błogosławieństwem dla innych.
Dlatego zachęcam Cię: stwórz swoją bazę. Dobrze ją przemyśl, aby jak najlepiej czerpać z niej siłę, energię od Pana Boga, aby w niej wzrastać i móc w niej być prawdziwym sobą.

Napisz komentarz